Category Medycyna po dyplomie

Powolność ewolucji etycznej

Powolność ewolucji etycznej (w praktyce) ludzkości w porównaniu z rozwojem cywilizacyjnym „cywilizacji środków” jest niewątpliwa. Żeby ją przyspieszyć (a jest to pilna potrzeba naszych czasów), żeby skuteczniej „leczyć się” z tego, co zle dla jednostek i społeczeństw, trzeba poznać odpowiedź na niezwykle istotne pytanie: DLACZEGO TAK JEST? Dlaczego ten rozwój jest tak powolny, na czym polegają jego mechanizmy?

Holistyczna terapeutyczna i profilaktyczna strategia badawcza

Przedmiotem badań współczesnych biologów i lekarzy są przede wszystkim układy elementów, pozostających ze sobą w określonych relacjach. Inaczej mówiąc, biologia na poziomie komórkowym, narządowym, całego organizmu wreszcie, jak i populacji, a w tym poszczególnych ogniw łańcucha troficznego, zajmuje się przede wszystkim układami zorganizowanymi, czyli systemami. Nie może więc pominąć zagadnień organizacji poszczególnych elementów i ich związku ze sobą.

Eksplozja informacji

Istnieje więc potrzeba opracowania innej metodologii naukowej, która by łączyła zalety dawnej filozofii Hipokratesa i Arystotelesa ze współczesną filozofią holistyczną, umożliwiając nie tylko poznawanie praw cząstkowych, lecz także tworzenie wielkich syntez. Poszukiwania w tym kierunku należą do kluczowych, jeżeli nauka ma sprostać wyzwaniu czasu. Nie należy nawet rozważać, czy jest to możliwe, ale jak jest to możliwe. Znaczącym krokiem w tym kierunku jest filozofia systemowa, z której wyrasta współczesny ekologizm jako humanizm naszych czasów. Koncepcja neohipokra- tesowska, w zasadzie identyczna ze stanowiskiem Artystotelesa, zakłada drogę postępowania badawczego od ogółu do szczegółu.

Przestrzenny rozkład kultur na Ziemi

W historii życia na naszej planecie Słońce było prawdopodobnie jednym z jej czynników sprawczych, stąd zapewne jego tak ścisły związek z procesami życia biosfery. Związek dostrzegany w jakże wielu zamierzchłych kulturach, a nawet religiach czczących Słońce jako Boga. Ale i znacznie przecież później związek ten znajdował wyraz intelektualny, jak np. w teorii Svante Arrheniusa o tym, że życie spłynęło na Ziemię wraz z promieniami Słońca.

Ponadczasowe pojmowanie sensu życia – kontynuacja

Mówiąc bardzo prosto, życie jednostkowe w poczuciu osobniczym ma sens wówczas, gdy ma jakiś cel. Różnorodność tych celów jest tak duża, jak niesłychanie różnorodny jest świat wewnętrzny jednostek i jak zróżnicowany jest świat społeczny ludzkości. Mogą to być cele małe i wielkie, bliższe i dalsze, a nawet bardzo dalekie. Mogą to być cele naturalne, wielu ludziom zupełnie wystarczające, albo cele stworzone i wytyczone przez twórczą wyobraźnię artysty, uczonego, polityka. Kulturowo rzecz biorąc wartościujemy te cele na różnych skalach wartości, ale stwierdzić trzeba, że każdy z nich, jeśli tylko nie jest zasadniczo sprzeczny z dobrem innego człowieka, w społeczności w jakiej on żyje, społeczności, globalnej wreszcie, jest celem równorzędnym. Zawsze bowiem istnienie jakiegoś celu lepsze jest od jego braku i każdy ma prawo do nieskrępowanego, nie podlegającego presji czy deprecjacji wyboru takiego celu, który jest na miarę jego potrzeb, marzeń, możliwości intelektualnych, emocjonalnych i etycznych oraz społecznych. I bardzo dobrze, że istnieje tak wielka różnorodność tych celów: ona to właśnie nadaje ludzkości ową niesłychanie dynamiczną zmienność kształtów, która jest wielkim potencjałem postępu, rozumianego jako ruch, niejako „prąd”, rodzący się na styku różnych wartości, których nosicielami są poszczególne, niepowtarzalne osobowości ludzkie.

Analityczne nastawienie nauki

Istnieją jednak szkoły, dla których to pytanie ma sens i nie jest absurdalne. Warto tu wspomnieć dzieło Aleksandra Bogdanowa z pierwszych lat naszego stulecia, poświęcone tektologii jako filozofii żywego doświadczenia. Praca ukazała się w Moskwie w roku 1920, a omówiona została w „Studiach Filozoficznych” 1983, nr 8-9, przez Marka Tyczyńskiego. W pracy Bogdanowa dopatruje się on niejako zapisu systemowej koncepcji relacji stosunków i zdarzeń w świecie. a także możliwości działania w nim. Podstawą nauki Bogdanowa jest pojęcie „kompletu”, czyli „organizacji lub całokształtu związku między elementami”.

Antroposfera

Pojęciem „antroposfera” możemy najogólniej nazwać sferę wszelkiej obecności i działalności człowieka na naszym globie. Ze względu na bardziej powszechną znajomość pojęć i problemów z nią związanych, poświęcimy jej mniej miejsca.

Infosfera powinna i może sprzyjać zachowaniu zdrowia

Naszym zdaniem infosfera to pula informacji jako takich obojętnych etycznie, które jedynie w mózgu, w jego strukturze i funkcji, mogą uzyskać kształty etyczne, to znaczy ocenę w kategoriach dobra i zła. Ale zarazem jest to możliwe wtedy, gdy poziom świadomości globalnej będzie wynikiem i wyrazem prawidłowego sprzężenia homeostatycznego, w którym człowiek nadaje kształt kulturze – a kultura nadaje kształt jemu, warunkując w ten sposób subiektywne poczucie pełnej sprawności psychicznej, fizycznej i społecznej, którego składowymi są także poczucia harmonii, estetyki piękna i etyki, czyli zdrowia. Jest to kardynalna dyrektywa dochodzenia do Prawdy, dla której to drogi nie ma alternatywnego wyboru.

Orzech włoski

Orzech włoski (Juglans regia) to drzewo liściaste dochodzące do 25 m wysokości, o szerokiej, kuliście sklepionej koronie. Pień już na niewielkiej wysokości nad ziemią dzieli się na liczne grube konary. Kora u młodych drzew jest szara i gładka, później robi się spękana i brunatnieje. Liście mają od 20 do 30 cm długości i dzielą się na trzy, cztery pary małych, do 15 cm, listków. Są one matowe, sztywne i skórzaste. Owoce orzecha włoskiego są jadalne, mają wielkość do 5 cm, a kształt podlużno-kulisty. Drzewo to preferuje gleby głębokie, bogate w wapń, próchnicze, z równomiernym wciągu roku zaopatrzeniem w wodę. Obecnie występuje na terenie całej Europy.

Mit drzewa – dalszy opis

Gatunek Kosmicznego Drzewa mógł się zmieniać w zależności od regionu świata. Mieszkańcy Ałtaju uważali, że jest nim jodła, druidzi takie cechy widzieli w dębie, Tata- rzy w brzozie, a plemiona Pomerańców w sośnie.

Eksplozja informacji – kontynuacja

Determinanta, jaką jest ewolucja naukowo-techniczna w swej II fazie, to – jak podkreślał prof. Marian Mazur – integracja rozmaitych specjalności w myśl wzoru cybernetycznego, dążąca do koniecznych syntez. Taką syntezą jest także koncepcja uczonego jutra, który będąc znakomitym specjalistą w swoim zakresie, posiada jednocześnie szeroki horyzont w zakresie innej wiedzy, w tym humanistycznej. Taki lekarz nie potrafi zazwyczaj zdefiniować, co to takiego rezonans paramagnetyczny czy wolne rodniki, ale dobrze wie, że coś takiego istnieje, i wie, gdzie tej wiedzy szukać. Przynajmniej tyle. I że w tym kręgu można odnaleźć wiele prawd, np. o istocie białaczek. Subtelności z innych dziedzin wiedzy żaden z nas – specjalistów – nie może poznać dogłębnie, jeżeli się nie „wyłączy” na dłuższy czas ze swojej specjalności, co, jak wiadomo, grozi popadnięciem w dyle- tantyzm i trudno komuś taką drogę doradzać. Chyba że ktoś ma mózg geniusza, i oczywiście, odpowiedni warsztat pracy naukowej.

Osobiste podejście do drzew

Każdy z nas ma swoje osobiste podejście do drzew. Zanim przejdziemy do szczegółowego opisu ich właściwości i możliwości oddziaływania na człowieka, proponuję wykonanie testu, który pozwoli określić, jakie jest Twoje podejście do nich.

Metodologia systemowa – dalszy opis

Systemowa metodologia otwiera perspektywy nie tylko ekologicznego zapobiegania, ale nierzadko i leczenia chorób uważanych dotąd za nieuleczalne. Istotnym elementem metodologii systemowej jest międzydyscypli- narne rozwiązywanie pojedynczych problemów. Otwiera to możliwość integrowania wiedzy wielu specjalistów w celu rozwiązywania jednego zagadnienia. W ten sposób wiedza specjalistyczna – nie tracąc nic na głębi – zyskuje na rozległości.